Rekordowa rekrutacja na studia 2026 — efekt sześciolatków: 345 tysięcy maturzystów walczy o indeksy
W 2026 roku do matury przystąpiło prawie 345 tysięcy uczniów — o 90 tysięcy więcej niż rok wcześniej. To skutek reformy sześciolatków z 2014 roku. Eksperci KRASP ostrzegają: na medycynę, weterynarię i prawo będzie wyjątkowo trudno.
Tegoroczna rekrutacja na studia zapowiada się wyjątkowo wymagająco. Z danych przywoływanych przez „Gazetę Wyborczą” wynika, że w 2026 roku maturę zdało prawie 345 tysięcy uczniów — o niemal 90 tysięcy więcej niż w 2025 roku, gdy egzamin dojrzałości zdawało 256 tysięcy osób. Prognozy na rok przyszły są jeszcze bardziej wymowne: w 2027 roku liczba maturzystów może sięgnąć 386 tysięcy.
Dlaczego aż tylu maturzystów?
Skokowy wzrost liczby absolwentów szkół średnich to efekt tzw. reformy sześciolatków, wprowadzonej w czasie rządów koalicji PO-PSL. We wrześniu 2014 roku do pierwszych klas szkół podstawowych trafiły jednocześnie wszystkie dzieci siedmioletnie (urodzone w 2007 roku) oraz obowiązkowo pierwsza połowa rocznika sześciolatków (urodzone w pierwszej połowie 2008 roku). W 2015 roku rząd PiS odwołał reformę — ale podwójny rocznik zdążył już wejść do systemu.
Dziś, dwanaście lat później, te liczniejsze roczniki kończą szkoły średnie i ubiegają się o miejsca na uczelniach. Stąd bezprecedensowy wzrost liczby kandydatów.
Medycyna, weterynaria, prawo — najtrudniejsze kierunki
Wojciech Dąbrówka, rzecznik Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP), wprost wskazuje, gdzie rywalizacja będzie najbardziej zacięta.
„Dotyczy to m.in. kierunków medycznych, weterynarii, biotechnologii czy prawa, gdzie liczba kandydatów znacznie przewyższa liczbę miejsc” — podkreśla Dąbrówka.
Oznacza to, że kandydaci na studia medyczne muszą liczyć się z trudniejszą walką o indeks niż w poprzednich latach.
Czy progi punktowe wzrosną?
To pytanie zadaje sobie teraz tysiące maturzystów oczekujących na wyniki. Według rzecznika KRASP „większa konkurencja może w niektórych przypadkach przełożyć się na wyższe progi punktowe na najbardziej obleganych kierunkach”. Zarazem jednak zaznacza, że nie jest to regułą — ostateczne progi zależeć będą od wyników tegorocznych matur, ogłaszanych 8 lipca 2026 roku.
Ministerstwo Zdrowia pracuje nad ostatecznym ustaleniem limitów miejsc na kierunkach lekarskich. Według zapowiedzi mają one utrzymać się na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego — około 10 249 miejsc. Jeśli liczba kandydatów będzie rosła szybciej niż dostępne miejsca, walka o indeks na medycynie może być jedną z najtrudniejszych od lat.
Więcej aplikacji, więcej rezygnacji
Rekordowa liczba maturzystów przynosi jeszcze jeden efekt: coraz więcej kandydatów składa dokumenty jednocześnie na kilka kierunków i uczelni. KRASP ocenia, że „przy większej liczbie kandydatów rośnie skala aplikowania na wiele kierunków i uczelni jednocześnie, co może zwiększać rotację po ogłoszeniu wyników oraz skalę rezygnacji ze studiów na wczesnym etapie”.
Dla uczelni oznacza to konieczność prowadzenia dodatkowych naborów i częstszego uruchamiania list rezerwowych — co może być dobrą wiadomością dla kandydatów, którzy nie znajdą się na pierwszej liście zakwalifikowanych.
Co zrobić już teraz?
Wyniki matury 2026 zostaną ogłoszone 8 lipca. Rejestracja na większości uczelni już trwa — warto zarejestrować się w systemach rekrutacyjnych (IRK) kilku uczelni równolegle i przygotować komplet dokumentów z wyprzedzeniem.
Jeśli planujesz studia medyczne, liczy się przede wszystkim wynik z biologii i chemii na poziomie rozszerzonym. Warto też sprawdzić progi z ubiegłych lat w informatorach uczelni — chociaż w 2026 roku mogą one ulec zmianie właśnie ze względu na wyjątkowo liczną konkurencję.
ℹ️ Artykuł przygotowany przez redakcję matury-online.pl w oparciu o publicznie dostępne źródła wymienione poniżej. Przy tworzeniu treści korzystamy ze wsparcia narzędzi AI — każda publikacja jest weryfikowana redakcyjnie przed wyjściem na żywo. Polityka redakcyjna →
Źródła
Przygotuj się do matury 2027
9 000+ pytań, ocena AI, spaced repetition — ćwicz zamiast czytać.
Zacznij ćwiczyć →