Matura poprawkowa 2026 za niecały miesiąc — jak mądrze zaplanować ostatnie tygodnie nauki
24 sierpnia pisemne egzaminy poprawkowe, dzień później ustne, a wyniki już 11 września — dla części tegorocznych maturzystów sierpień to druga szansa. Sprawdzamy, kto może do niej podejść i jak najlepiej wykorzystać pozostały czas.
Dla maturzystów, którym w maju zabrakło kilku procent do zdania jednego przedmiotu, sierpień oznacza drugie podejście. Harmonogram na 2026 rok jest już znany: pisemne egzaminy poprawkowe odbędą się 24 sierpnia, a część ustna dzień później, 25 sierpnia. Na wyniki nie trzeba będzie długo czekać — Centralna Komisja Egzaminacyjna ogłosi je 11 września 2026 roku.
Kto może podejść do poprawki
Do egzaminu poprawkowego dopuszczona jest osoba, która w terminie głównym lub dodatkowym nie zdała tylko jednego przedmiotu obowiązkowego — w części pisemnej albo ustnej — i jednocześnie przystąpiła do wszystkich pozostałych wymaganych egzaminów. W praktyce chodzi więc o jeden z trzech przedmiotów: język polski, matematykę albo wybrany język obcy nowożytny (angielski, niemiecki, francuski, hiszpański, rosyjski, ukraiński lub włoski).
Warunkiem formalnym jest złożenie pisemnego oświadczenia o zamiarze przystąpienia do poprawki — dokument trafia do dyrektora szkoły, w której zdawało się maturę w maju. Bez tego oświadczenia sam fakt niezdania jednego przedmiotu nie uprawnia automatycznie do sierpniowego terminu.
Egzamin odbywa się zwykle w tej samej szkole co w maju, choć okręgowa komisja egzaminacyjna może w niektórych przypadkach wskazać inne miejsce — informację o tym szkoła przekazuje zdającym indywidualnie lub publikuje na stronie właściwej OKE.
Ten sam poziom trudności, inny zestaw zadań
Warto rozwiać jedną wątpliwość: matura poprawkowa nie jest łatwiejsza. Zakres materiału, wymagania egzaminacyjne i konstrukcja arkusza są identyczne jak w terminie głównym — zmieniają się wyłącznie konkretne zadania. Część zdających relacjonuje później, że sierpniowy egzamin „wydawał się” prostszy, ale wynika to raczej z mniejszego stresu i doświadczenia z pierwszego podejścia niż z rzeczywiście niższego poziomu trudności.
Jak wykorzystać ostatnie tygodnie
Mając niecały miesiąc do pisemnego egzaminu, najskuteczniej działa selektywne powtarzanie, a nie uczenie się całego materiału od nowa:
- Zacznij od analizy błędów z maja. Jeśli to możliwe, sprawdź szczegółowy wynik lub przejrzyj arkusz — zidentyfikuj zagadnienia, które faktycznie zaniżyły wynik poniżej progu 30%. To na nich warto skupić większość czasu.
- Rozwiązuj arkusze z poprzednich lat. Regularna praca na realnych zadaniach uczy zarządzania czasem na sali egzaminacyjnej i formy poszczególnych typów poleceń — to często ważniejsze niż dodatkowa teoria.
- Ucz się krótkimi blokami. Sesje po 40–45 minut z krótką przerwą sprawdzają się lepiej niż wielogodzinne maratony, zwłaszcza gdy czasu zostało niewiele.
Dla osób poprawiających matematykę lub język obcy dobrym punktem wyjścia są arkusze maturalne z ostatnich lat wraz z zasadami oceniania — pozwalają zobaczyć, jak dokładnie punktowane są poszczególne odpowiedzi. Warto też przećwiczyć typowe zadania z matematyki lub przygotować się do części ze słuchania w przypadku angielskiego, bo to właśnie te elementy egzaminu bywają najczęściej pomijane w pospiesznym powtarzaniu.
Ostatnia rada dotyczy raczej podejścia niż wiedzy: sierpniowy termin to wciąż pełnoprawna matura, ale zdający mają już za sobą doświadczenie majowego egzaminu — znają salę, procedury i własne słabe punkty. To realna przewaga, jeśli zostanie dobrze wykorzystana w pozostałym czasie.
ℹ️ Artykuł przygotowany przez redakcję matury-online.pl w oparciu o publicznie dostępne źródła wymienione poniżej. Przy tworzeniu treści korzystamy ze wsparcia narzędzi AI — każda publikacja jest weryfikowana redakcyjnie przed wyjściem na żywo. Polityka redakcyjna →
Źródła
Przygotuj się do matury 2027
9 000+ pytań, ocena AI, spaced repetition — ćwicz zamiast czytać.
Zacznij ćwiczyć →