Rekrutacja medyczna 2026: hitem nie jest kierunek lekarski, a elektroradiologia
Wyniki pierwszego etapu rekrutacji na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym pokazują niespodziankę — najwięcej kandydatów na jedno miejsce przypada nie na medycynę, lecz na elektroradiologię. Podobny trend potwierdzają najnowsze progi punktowe z Łodzi.
Warszawski Uniwersytet Medyczny podsumował pierwszy etap tegorocznej rekrutacji. Na 2233 miejsca na studiach stacjonarnych (jednolitych magisterskich i pierwszego stopnia) zarejestrowało się 15 950 kandydatów — to 7,14 osoby na jedno miejsce średnio dla całej uczelni. WUM pozostaje przy tym liderem w kraju pod względem liczby rejestrujących się kandydatów, ustępując jedynie Śląskiemu Uniwersytetowi Medycznemu i Uniwersytetowi Medycznemu w Łodzi pod względem liczby miejsc na kierunku lekarskim.
Elektroradiologia, nie medycyna, na szczycie
Statystyki dla poszczególnych kierunków przynoszą zaskoczenie. Liderem tegorocznej rekrutacji na WUM okazała się elektroradiologia — aż 21 kandydatów rywalizowało tam o jedno miejsce. Na drugim miejscu uplasowała się higiena stomatologiczna (15 kandydatów na miejsce), a na trzecim kierunek lekarsko-dentystyczny (13,5 osoby na miejsce). Sam kierunek lekarski, mimo ogromnej rozpoznawalności i prestiżu, znalazł się dopiero na dziewiątym miejscu wśród 15 kierunków uczelni — ex aequo z fizjoterapią i ratownictwem medycznym, przy siedmiu kandydatach na jedno miejsce.
To nie jest odosobniony przypadek. Najnowsze, opublikowane 21 lipca 2026 roku „kolejne progi punktowe” Uniwersytetu Medycznego w Łodzi (UMED) pokazują dokładnie ten sam wzorzec. Na studiach stacjonarnych próg dla elektroradiologii wyniósł tam aż 480 punktów — wyżej niż próg dla kierunku lekarskiego (332 punkty) czy lekarsko-dentystycznego (322 punkty). Wysoko uplasowało się też ratownictwo medyczne (397 punktów) i dietetyka (358 punktów). Dla porównania, na studiach niestacjonarnych UMED próg dla kierunku lekarskiego wyniósł 290 punktów, a dla lekarsko-dentystycznego 270 punktów; pozostałe progi to m.in. biotechnologia (322 pkt), zdrowie publiczne (214 pkt), pielęgniarstwo (200 pkt), położnictwo (190 pkt) i kosmetologia (140 pkt). Kandydaci zakwalifikowani na UMED mieli czas na złożenie dokumentów w Dziale Rekrutacji i Kształcenia od 21 do 25 lipca.
Dlaczego kierunki „okołomedyczne” biją na głowę medycynę
Zjawisko rosnącej popularności kierunków takich jak elektroradiologia czy ratownictwo medyczne tłumaczy się prościej, niż mogłoby się wydawać: przy relatywnie niewielkiej liczbie miejsc te kierunki oferują konkretny, szybki zawód medyczny bez sześcioletnich, jednolitych studiów lekarskich i wieloletniej specjalizacji. W efekcie progi punktowe potrafią tam rosnąć szybciej niż na samej medycynie, gdzie liczba miejsc jest znacznie większa.
Warto pamiętać, że są to wyniki pierwszego etapu rekrutacji — część uczelni medycznych planuje kolejne listy rankingowe w najbliższych tygodniach, w miarę jak zakwalifikowani kandydaci potwierdzają lub rezygnują z miejsc. Dla maturzystów, którzy dopiero planują start na kierunki medyczne w kolejnych latach, płynie z tego jasny wniosek: warto sprawdzać progi punktowe nie tylko dla wymarzonego kierunku lekarskiego, ale też dla pokrewnych specjalizacji — bo to właśnie tam konkurencja bywa dziś największa. Solidne podstawy z biologii i chemii, które są przedmiotami kwalifikacyjnymi na niemal wszystkich kierunkach medycznych, pozostają przy tym warunkiem koniecznym niezależnie od wybranego kierunku.
ℹ️ Artykuł przygotowany przez redakcję matury-online.pl w oparciu o publicznie dostępne źródła wymienione poniżej. Przy tworzeniu treści korzystamy ze wsparcia narzędzi AI — każda publikacja jest weryfikowana redakcyjnie przed wyjściem na żywo. Polityka redakcyjna →
Źródła
Przygotuj się do matury 2027
9 000+ pytań, ocena AI, spaced repetition — ćwicz zamiast czytać.
Zacznij ćwiczyć →